Przejdź do głównej zawartości

Posty

a mnie nie

Swego czasu Roman Szwarc napisał: „ a mnie się marzy, aby Wszyscy włączyli się w proces stanowienia dobrego prawa a szczególnie Ci, którzy wiedzą, gdzie tego prawa są słabe punkty i tam uwalają ” Szanowny Romanie, droga Redakcjo, kierunek jest słuszny, natomiast droga wyboista. W pierwszej chwili małą miałem ochotę odnosić się do Twojego postu. Wszak w oczach przynajmniej części rzeczoznawczej braci należę do grupy tak zwanych „uwalaczy”, choć wolę inne określenie na zajęcie, którym się param. Może dlatego, że obrona interesów moich klientów nie polega wyłącznie na krytycznym podejściu do operatu szacunkowego? Zacznijmy jednak od innej nieco strony. Zapotrzebowanie na usługi rzeczoznawców majątkowych w znacznej części jest kreowane przez obowiązujący system prawny. Zawód powstał nie dlatego, że taka istniała potrzeba wolnego rynku lecz powołany został sztucznie dla realizacji konkretnego zapotrzebowania ustrojowo – systemowego. Proszę nie wspominać o sytuacjach szczególnych,...

Legere et non intellegere neglegere est

Opłata planistyczna jest dochodem własnym samorządu i z mojego punktu widzenia słusznie stanowi wynagrodzenie za działania podejmowane raz dla zorganizowania ładu przestrzennego na danym terenie a dwa za wysiłek i koszty z tymi działaniami związane. Maksymalna wysokość oraz warunki ustalenia renty planistycznej zostały uregulowane ustawowo i są konkretyzowane w aktach prawa miejscowego. Dopóki czytamy (ze zrozumieniem) zapisy ustawowe nie jest źle. Właściciel nieruchomości w pewnych warunkach zobowiązany jest podzielić się z samorządem zyskiem wynikającym ze wzrostu wartości nieruchomości wynikającym z wprowadzenia lub zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego w zamian za co otrzymuje konkretne korzyści. Czego się zatem czepiam, skoro uważam, że renta planistyczna jest słuszną opłatą? Ano czepiam się nie ustawodawcy czy korzystających ze słusznego prawa samorządowców. Czepiam się tego, co najbardziej irytujące – głupoty, nadinterpretacji i betonu, odpornego na wiedzę i...

ilustracja pewnego przepisu

sytuacja opisana poniżej tylko w części jest hipotetyczna. Wartości gruntów są wartościami prawdziwymi. Dane rynkowe dotyczą rynku jednej z podpoznańskich gmin. Wartość nieruchomości przeznaczonych pod budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne z dopuszczeniem usług dla działek o powierzchni od 800 do 1.500 mkw wynosi średnio 385 zł/mkw. Wartość nieruchomości o tym samym przeznaczeniu o powierzchni równej lub większej 4.500 mkw wynosi średnio 185 zł/mkw. (dane w zaokrągleniu do 5 zł, ceny aktualizowane trendem czasowym na 31 marca 2009 roku). Działka przeznaczona pod budownictwo mieszkaniowe jednorodzinne z dopuszczeniem usług o powierzchni 4.500 mkw. Wymiary działki 60 x 75 m. Następuje podział nieruchomości, w wyniku którego otrzymujemy trzy równe działki o powierzchni 1.500 mkw każda. Renat podziałowa: 4.500 mkw x 185 zł/mkw = 832.500 zł – przed podziałem; 3 x 1.500 mkw x 385 zł/mkw = 1.732.500 zł 1.732.500 zł – 832.500 = 900.000 zł x 20 % (łaskawie) = 180.000 zł Dotąd...

Iskierki

Okres wakacji, długotrwałe górskie wędrówki, taplanie w słońcu albo machanie wiosłem sprzyjają refleksjom ogólniejszej natury. Większość normalnych ludzi stara się podczas letniego wypoczynku oderwać od pracy, powspominać, jakieś plany na przyszłość poczynić i przede wszystkim zebrać trochę sił na kolejne miesiące. Rzeczoznawcy majątkowi, jakkolwiek w większości również normalni jakby z nieco większym trudem zapominają o zawodowych obowiązkach. Nawet podczas wypoczynku dyskusje wartko schodzą na problemy zawodowe a że wrzesień dla braci rzeczoznawczej zapowiada się nad wyraz ciekawie, to i dyskusje tego roku gorętsze. Pozwólmy sobie na chwilę relaksu i nieco wakacyjnie zastanówmy się nad kilkoma wybranymi problemami, jak się rzekło ogólniejszej natury. Postawmy przy tym nieco ryzykowną, przynajmniej dla niektórych przedstawicieli profesji tezę, stanowiącą wyznacznik i fundament dla dalszych rozważań: "zadaniem rzeczoznawcy majątkowego jest określanie wartości". Wypada równi...

Ciekawostki – renta planistyczna.

Ustawa o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Art. 36 ust 4: „ Jeżeli w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą wartość nieruchomości wzrosła, a właściciel lub użytkownik wieczysty zbywa tę nieruchomość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta pobiera jednorazową opłatę ustaloną w tym planie, określoną w stosunku procentowym do wzrostu wartości nieruchomości. Opłata ta jest dochodem własnym gminy. Wysokość opłaty nie może być wyższa niż 30 % wzrostu wartości nieruchomości .” Art. 37 ust. 6: „ Wójt, burmistrz albo prezydent miasta ustala opłatę, o której mowa w art. 36 ust. 4, w drodze decyzji, bezzwłocznie po otrzymaniu wypisu z aktu notarialnego, o którym mowa w ust. 5. ”. Literalne czytanie przytoczonych przepisów pozwala obciążyć jednorazową opłatą związaną z uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego bądź jego zmianą (rentą planistyczną) również właściciela nieruchomości położonej w bezpośrednim sąsiedztwie terenu, dla którego nastąpiła...

Ciekawostki

Ciekawostki rzeczoznawcze są różne. Poruszamy się wokół wartości nieruchomości i praw z nimi związanych. Szacujemy wartość prawa własności nieruchomości i innych praw majątkowych. Stąd zdarza się, że czytujemy i staramy się zrozumieć obowiązujące przepisy prawa, staramy się także doskonalić warsztat rzeczoznawcy (no, przynajmniej niektórzy, wielu wolałoby omijać trudniejsze pytania). Przeglądając akty prawne w kontekście konkretnych problemów do rozwiązania trafiam na takie, które z pewnością nie powinny były ujrzeć światła dziennego. Niestety nadmierna dowolność w obszarze stanowienia prawa oraz wyścig kolejnych kadencji Sejmu oraz kolejnych rządów na ilość stanowionych ustaw sprawia, że zapominamy o tym, o co w systemie prawnym chodzi. Przeglądając operaty szacunkowe oraz opinie na temat wartości trafiam na kwiatki, których nie powstydziłby się żaden kabaret. Z tym, że widzami tegoż kabaretu musieliby być wyłącznie ludzie trochę w materii szacowania wartości zorientowani. Dochodzę do...

Własność operatu szacunkowego

Andrzejowi Świerkowi, który temat wywołał. Andrzej Świerk, w poście z 11 stycznia 2008 roku posłanym na listę dyskusyjną Izby Gospodarczej Rzeczoznawców Majątkowych poruszył temat, który jak sądzę powinien wzbudzić żywe zainteresowanie nie tylko tak zwanego Zespołu Pomocy Zawodowej, ale szerokiego grona rzeczoznawców majątkowych. Jak się wydaje Zespół Pomocy Zawodowej ma rzecz w nosie, choć z definicji w nosie mieć nie powinien. Szerokie grono albo nie ma czasu albo pokłada nadmierną ufność w ZPZ’ie.. A problem jest poważny, dotyka każdego rzeczoznawcę majątkowego, który sporządza opinie o wartości nieruchomości, w tym także w formie operatów szacunkowych (czy inna opinia o wartości nieruchomości jest możliwa?). Niech będzie zatem, nieco prowokacyjnie, że moją indywidualną opinię na ten temat wyrażę od razu zastrzegając, że nie jestem fachowcem w dziedzinie prawa autorskiego i mogę się mylić. Jak mawiał satyryk: „ moje pomyłki obciążają wyłącznie mnie ”. Wypada przejść do rzeczy....