Operaty szacunkowe czytam zawodowo od lat, zatem pobieżna nawet lektura pozwala odróżnić ziarno od plew, choć nie ukrywam, że plewy zdarzają się znacznie częściej. Z mojego punktu widzenia to nawet dobrze - wszak Klienci zlecają lekturę operatu nie wówczas kiedy są z ujawnionej w nim wartości zadowoleni ale wtedy, kiedy cyfry w końcowej części opracowania mocno odbiegają od tych, które nosili w wyobraźni a moim zadaniem pozostaje wskazać w operacie szacunkowym miejsce, w których autor nieco zaniedbał obowiązków lub pofolgował wyobraźni. Tym razem po pierwszym czytaniu uznałem, że mam do czynienia z ziarnem - może nie całkiem czystym, ale ziarnem. Dopiero później okazało się, że to, czym owo ziarno było zanieczyszczone, niełatwo dostrzec a zatem łatwo się było pomylić. Przedmiotem oszacowania było prawo własności niezabudowanej nieruchomości gruntowej dla celu, choć to akurat w sprawie mniej istotne, aktualizacji opłaty rocznej z tytułu użytkowania wieczystego. Działka o powierzchni ...
"Cena – wartość plus wynagrodzenie za wyrzuty sumienia przy oznaczaniu ceny". Julian Tuwim